Dlaczego warto odwiedzić Albanię

Skanderberg na koniu - albańska flaga narodowa (c) Andreas Lehner
Jeśli utkniesz w korku w Tiranie, zawsze możesz stwierdzić, że jest to miara tego, jak daleko zaszedł kraj. Dwadzieścia lat temu mówiono, że w całej Albanii jest mniej niż 200 samochodów; dziś ulice stolicy są pełne BMW i Mercedesa oraz bardziej skromnych pojazdów.
O wiele więcej wskazuje na to, jak ten naród, który niedawno obchodził swoje stulecie - w 1912 r. Stał się ostatnim krajem europejskim, który uzyskał niepodległość od Imperium Osmańskiego - postanowił zająć jego miejsce w XXI wieku.
Wydatki na szkoły, drogi i inną infrastrukturę, zachęty dla zagranicznych inwestorów i deweloperów oraz nacisk na członkostwo w UE. Jest też determinacja, aby uczynić to miejsce bardziej znanym światu zewnętrznemu.
Jak ujął to charyzmatyczny minister turystyki Aldo Bumci: „Jesteśmy wszędzie blisko i łatwo dostępni, ale jesteśmy nieznani i niezbadani. Jesteśmy ostatnią tajemnicą Europy. ”
Łatwość dostępu - międzynarodowy port lotniczy w Tiranie (nazwany tak na cześć Matki Teresy, albańskiego rodowitego) jest połączony z 32 celami przez 12 linii lotniczych - oznacza to, że jest całkiem możliwe, aby spędzić zaledwie kilka dni, aby odblokować ten sekret.

Piesza wycieczka po Tiranie

Z Placu Skanderberga, z potężnym posągiem XV-wiecznego bohatera wojownika na koniu, przechadzaliśmy się po szerokim bulwarze męczenników narodowych, zbudowanym przez Włochów (którego pierwotnie łagodny wpływ później stał się uciążliwy pod rządami Mussoliniego). Przeszliśmy przez bardziej klasyczną faszystowską architekturę, w tym Uniwersytet, Muzeum Archeologiczne i Stadion Narodowy, na Plac Matki Teresy, nazwany tak na cześć najsłynniejszej córki Albanii i wyposażony w posąg małej zakonnicy wyglądającej raczej na mocniej niż w życiu.
Statua Matki Teresy (c) Liz Gill
Potem minęła Wieża Zegarowa, jedna z najstarszych budowli w mieście, i Meczet Et'hem Bey do Piramidy, budynek symbolizujący większość niedawnej historii Albanii.
Pierwotnie został zbudowany, aby uczcić życie i dzieła szefa partii komunistycznej Envera Hoxha, którego żelazny uścisk trzymał Albańczyków w ujarzmieniu na długo po upadku innych takich reżimów. Jednym z niesławnych przykładów całkowitej kontroli lidera było to, że jedyne filmy zachodnie, które można było oglądać, to filmy Norman Wisdom.
Dzisiaj szaleństwo jest puste i zniszczone, a jego przyszłość niezdecydowana. Tymczasem dzieci i młodzież używają go jako miejsca do spędzania wolnego czasu i placu zabaw. Wstrzymujemy oddech, gdy biegną w górę iw dół po jego stromo opadających bokach.
W pobliżu znajduje się smutny pomnik tych dzieci, które straciły życie w niepokojach społecznych, które nastąpiły po upadku zarówno komunizmu, jak i później w 1997 r., Szeregu piramidalnych projektów inwestycyjnych, rujnujących połowę ludności, która, nie znając sposobów kapitalizmu, miała wlał swoje oszczędności w życie.
W szczęśliwszym tonie zatrzymujemy się, aby obejrzeć przyjęcie weselne z kościoła. Ślub jest tutaj wielką sprawą. Pan młody może prowadzić samochód swoich marzeń, a panna młoda często ma do trzech ekstrawaganckich sukien ślubnych, jedną na samą ceremonię, a drugą na imprezy przed i po, ale zazwyczaj wszyscy zatrudniali: to wciąż jest według standardów europejskich stosunkowo biedny kraj.
Hoxha zakazała wszelkiej religii: chciał stworzyć pierwszy na świecie oficjalnie ateistyczny stan, ale teraz powraca, o czym świadczą budynki takie jak potężna i lania nowa katedra prawosławna. Ludzie nadal są dumni ze swojej tolerancji religijnej, a rzadkie na Bałkanach małżeństwa mieszane są tak powszechne, że nie można ich pominąć. „Jesteśmy pierwszymi i religijnymi Albańczykami”, mówi mi ktoś.
Albania - cerkiew (c) PublicDomainPictures
Rzeczywiście ich wyjątkowy besa Kodeks honorowy, zgodnie z którym gość musi być chroniony za wszelką cenę, oznaczał, że nie tylko nigdy nie zdradzili nazistom ani jednego Żyda, ale że udzielili schronienia żydowskim uchodźcom z innych krajów. Pod koniec II wojny światowej istniała społeczność licząca 2000 osób, dziesięć razy większa od pierwotnej liczby.
Nasz spacer kończy się w Sky Tower, gdzie mamy kawę w obrotowej restauracji i 360-stopniowy widok na miasto. Jednym z najbardziej uderzających aspektów z tej perspektywy jest liczba jasno pomalowanych budynków, dziedzictwo burmistrza, który uważał to za tani i radosny sposób przekształcania wszystkich szarych biur i bloków w stylu radzieckim..
Zmiany zdają się mieć miejsce wszędzie. Trwają rozbudowy dróg, budowane są hotele i w górach powstają pensjonaty - dwie trzecie kraju jest górzyste i dramatycznie piękne - i na wybrzeżu.

Zmienne wybrzeże

Saranda, Albania (c) Rolf
Albania ma ponad 250 mil wybrzeża, północny odcinek Adriatyku (to tylko 70 mil od wody z Włoch) o długich piaszczystych plażach i płytkich wodach, południowa Jońska zaciszne zatoczki i skaliste przylądki.
Na przykład w Lalzit Bay, zaledwie 40 minut drogi od Tirany, brytyjska firma opracowuje wielomilionowy ośrodek, skierowany nie tylko do mieszkańców, ale także do europejskich turystów.

Historyczne miasto Kruje

Jednym z miejsc, które już ugruntowały swoją pozycję turystyczną, jest Kruje, które odwiedzamy drugiego dnia, a historyczne małe miasteczko wznosiło się prawie 2000 stóp nad górą. To tylko 12 mil od stolicy, ale podróż może być próbą nerwów: brak tradycji motoryzacyjnej oznacza, że ​​lokalna jazda pozostawia wiele do życzenia.
To z pewnością warte dziwnego białego golonka. Widoki są fantastyczne i istnieją dwa ciekawe muzea, jedno w pięknie odrestaurowanym zamku poświęconym Skanderbergowi, który wyrwał miasto z Osmanów i bronił go przez trzy oblężenia aż do jego śmierci w 1468 roku, a drugi fascynujące Muzeum Etnograficzne, w którym zarządzał nasz genialny przewodnik przekazać, jak to było żyć we wcześniejszych czasach - i sprawić, że poczujesz się bardzo zadowolony, że mieszkałeś w nowoczesnych.
Rozciąganie się z zamku to średniowieczna aleja, dziś pełna straganów i warsztatów oferujących piękne perełki, dywany, filcowe kapcie i stare kostiumy (niektóre tak ciężkie, że ledwo można je podnieść, nieważne je nosić - albańskie kobiety z przeszłości musiały być strasznie silne ) oraz wiele pamiątek z charakterystyczną czerwoną flagą i czarnym, dwugłowym orłem.
Wcześniej mieliśmy lunch w hotelu Panorama: pyszny wybór przystawek, w tym lokalny specjał ze szpinaku, a następnie sałatki i grillowane mięsa z winem za mniej niż 10 funtów / 12 euro / 15 dolarów za głowę.
Taki stosunek jakości do ceny jest jedną z atrakcji kraju, oczywiście wraz z wieloma innymi, których nie moglibyśmy zmieścić w dwudniowej wizycie lotniczej.
Należą do nich spektakularne dziewicze krajobrazy, ciekawa historia (miejsce to było iliryjskie, hellenistyczne, rzymskie i bizantyjskie) oraz kultura: istnieją niezliczone zamki, twierdze i miejsca kultu, a także trzy obiekty wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Pogoda jest dobra - latem jest pięknie z 180 dniami słonecznymi i temperaturami od 22 do 30 stopni, a nawet zimą mieliśmy świetny słoneczny dzień i deszcz - i jest mnóstwo nocnych klubów w formie tętniących życiem barów i restauracje i kilka klubów.

Gburowaty, ale gościnny

Përmet, Albania (c) Rob Hogeslag
Istnieje również tradycja gościnności, od dawna znana, ale oczywiście niewidoczna dla świata zewnętrznego przez tak długi czas i wciąż zniekształcona powszechnym wizerunkiem Albańczyków jako raczej zakazującym, jeśli nie wręcz przerażającym.
Prawdopodobnie byłem tak winny, jak każdy, ale zrzuciłem go prawie tak szybko, jak wsiadłem do samolotu, gdy młody człowiek zerwał się na równe nogi, by wsunąć moją walizkę do szafki, a potem rozmawiał z ożywieniem podczas lotu, zachwycony, że jestem odkryję kraj, który kochał.
Wyglądał naprawdę przerażająco, jak wielu albańskich mężczyzn: krzepko i bez uśmiechu w spoczynku, jeśli nie nachmurzy się. Ale to tylko wygląd. Z mojej niewątpliwie krótkiej wizyty na pewno nie była rzeczywistość - była ciepła i serdeczna.
Jak powiedział nam inny człowiek w pewnym momencie: „Gościnność to nasz starożytny kodeks. Gdyby życzliwość była dostępna na rynku, Albańczycy byliby bogaci. ”Być może wkrótce będą.

Gdzie się zatrzymać

Mieszkaliśmy w hotelu 5 * Rogner, a nasz pokój dwuosobowy z widokiem na ogród kosztuje około 370 € za dwie noce. Hotel położony jest tuż przy głównym bulwarze w Tiranie. Oferuje on nowoczesne pokoje i duży odkryty basen, w którym często odbywają się koncerty na żywo.
Bardziej przystępną alternatywą jest 3 * Capital Tirana Hotel, otwarty w 2012 r. I usytuowany na Starym Mieście obok Prokuratury Generalnej. Oferuje eleganckie pokoje z dźwiękoszczelnymi oknami, programami telewizji kablowej i satelitarnej, klimatyzacją i minibarem od 30 € za noc.
Szukaj hoteli w Tiranie:


Jak się tam dostać

Przelecieliśmy British Airways z Londynu Gatwick do Tirany za około 200 GBP.